PRL#PEACE Party / współorganizowany z Anną Kowalewską



W czasach tych samych, ale w miejscach różnych
Historia zapisywała się inna.

Dziś - miejsce to samo i czas ten sam
Pozwolą połączyć się nam!!!!!!



Wydarzenia poprzedniej imprezy głęboko poruszyły naszą załogę, z drugiej zaś strony stały wzrost ilości napływających zewsząd zapytań, a także zakres naszej aktywności zmusił nas do przeanalizowania istniejących warunków administracyjno-finansowych celem zaspokojenia potrzeb ludu. Konsultacja z szerokim aktywem wymagała sprecyzowania i określenia systemu powszechnego uczestnictwa w owym zacnym wydarzeniu, jakim był PRL # Peace Party.
W naszych rękach spoczywały poważne atuty, które musiałyśmy dobrze wykorzystać,
pomne, że rozstrzygające znaczenie miał wówczas dziś patriotyzm czynu wyrażający się coraz lepszą jakością pracy, wytrwałością i gospodarnością. Warunkiem naszej trwałej jedności była również wspólna nam wszystkim postawa ideologiczna zdobyta w ogniu walki z mikołajczykowską reakcją i burżuazyjnymi naleciałościami ideologicznymi w ruchu ludowym. Realizacja nakreślonych zadań programowych spełniła istotną rolę w ukształtowaniu nowych propozycji, zaś my rozpoczęłyśmy powszechną akcję kształtowania postaw, głosząc wyższe założenia ideowe.

Tym samym, nasze zjednoczone towarzystwo spotkało się
19 lutego 2011 r i hucznie bawiło się do białego rana :)



PRL# Peace Party zjednoczył w miejscu ‘obrad’ ponad 170 osób – a nas rozpierała radość i duma, że mogłyśmy ugościć tylu znakomitych gości J Punktualnie o godz. 20:00 Obywatele Polski Ludowej oraz Dzieci Kwiaty zebrali się tłumnie przed wejściem do Karuzeli, aby razem budować wspólne dobro partii. Atmosfera w kolejce długiej i jak Wisła szerokiej, była naprawdę gorąca, zaś zebrany tłum wydawał coraz bardziej zniecierpliwione okrzyki, podczas gdy Towarzysze Czesław i Jay Jay bez zbędnego pośpiechu zaopatrywali zaproszonych w legitymacje partyjne, uprawniające do obecności na Sali obrad.

I tym razem nie zawiodła nas pomysłowość uczestników imprezy :)

Opisanie wszystkiego, co działo się w ciągu tych kilku godzin wspólnych tańców, jest niemożliwością. Powiemy tylko tyle, że był sztandar, wata cukrowa, tort i szampan J Reszta zaś pozostaje słodką tajemnicą :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum